Na budowie trzy centymetry wody potrafią zatrzymać roboty bardziej skutecznie niż awaria koparki.
Dla zwykłej pompy zatapialnej to praktycznie „sucho”. Dla wykonawcy posadzki żywicznej, izolacji fundamentu albo montażu membrany dachowej – katastrofa.
Klasyczne pompy drenażowe kończą pracę zwykle przy poziomie 20-30 mm lustra wody. Powód jest prosty: konstrukcja kosza ssawnego i wysokość zasysania nie pozwalają zejść niżej.
W praktyce zostaje cienka warstwa błota, szlamu i wody, którą trzeba usuwać ręcznie:
- mopami,
- odkurzaczami przemysłowymi,
- gumowymi ściągaczkami,
- pompami membranowymi.
Przy dużych powierzchniach oznacza to godziny dodatkowej pracy.
W piwnicach problem jest jeszcze poważniejszy. Nawet kilka milimetrów wilgoci potrafi:
zniszczyć świeżo położoną hydroizolację,
opóźnić schnięcie jastrychu,
uniemożliwić montaż żywic,
powodować wtórne zawilgocenie ścian.
Właśnie dlatego powstały pompy typu „puddle sucker”.
Pompa do ostatniej warstwy wody
Pompy typu puddle sucker projektuje się do pracy tam, gdzie klasyczne konstrukcje kończą swoje możliwości.
Nie chodzi o wydajność liczoną w tysiącach litrów na godzinę. Chodzi o zdolność odsysania wody niemal „na płasko”.
Konstrukcja takiej pompy działa bardziej jak przemysłowy odkurzacz wodny niż typowa pompa budowlana.
Dolny kosz ssawny ma minimalny prześwit. Wirnik pracuje bardzo blisko podłoża, dzięki czemu urządzenie potrafi zebrać wodę praktycznie do poziomu filmu cieczy.
To szczególnie ważne przy:
- odwadnianiu piwnic,
- dachach płaskich,
- szybach windowych,
- płytach dennych,
- garażach podziemnych,
- pracach wykończeniowych.
Na rynku istnieje wiele tanich konstrukcji tego typu. Problem zaczyna się po kilku tygodniach pracy w rzeczywistych warunkach budowlanych.
Piasek i drobny szlam działają jak pasta ścierna.
Dlaczego zwykłe pompy kończą życie w błocie?
W teorii każda pompa zatapialna wygląda podobnie.
Silnik, wirnik, obudowa, uszczelnienie.
Różnica pojawia się dopiero po kilkuset godzinach pracy w wodzie z piaskiem.
Tanie pompy bardzo często wykorzystują:
- miękkie wirniki aluminiowe,
- słabe uszczelnienia ceramiczne,
- niskiej jakości stal,
- uproszczone chłodzenie silnika.
Efekt jest przewidywalny.
Piasek niszczy wirnik. Luz osiowy zaczyna rosnąć. Uszczelnienie przepuszcza wodę do silnika. Łożyska dostają wilgoci i pojawia się korozja.
Po sezonie pompa nadaje się do wyrzucenia.
Japońskie pompy profesjonalne Tsurumi projektuje się według zupełnie innej filozofii.
Tu liczy się żywotność liczona w tysiącach godzin.
Metalurgia zamiast marketingu
W pompach budowlanych największym wrogiem nie jest sama woda.
To zawiesina mineralna.
Piasek kwarcowy ma bardzo wysoką twardość. Podczas pracy działa jak ścierniwo przemysłowe. Dlatego materiał wirnika i korpusu ma ogromne znaczenie.
W pompach Tsurumi stosuje się między innymi żeliwo chromowe o wysokiej odporności na ścieranie.
To materiał używany tam, gdzie klasyczne stopy szybko ulegają erozji.
Różnicę widać szczególnie przy:
- wodzie z piaskiem,
- odwodnieniach wykopów,
- szlamie betonowym,
- wodzie technologicznej,
- pracy ciągłej.
Wirnik zachowuje geometrię znacznie dłużej, co przekłada się na stabilną wydajność i niższe zużycie energii.
Uszczelnienie mechaniczne w komorze olejowej
To jeden z powodów, dla których pompy profesjonalne Tsurumi pracują tam, gdzie tanie konstrukcje kończą żywot po kilku miesiącach.
W standardowych pompach uszczelnienie często pracuje bezpośrednio w medium.
Problem?
Piasek dostaje się pomiędzy powierzchnie cierne i zaczyna działać jak papier ścierny.
Tsurumi stosuje podwójne uszczelnienie mechaniczne zanurzone w komorze olejowej.
Olej:
- chłodzi powierzchnie cierne,
- ogranicza temperaturę pracy,
- zmniejsza tarcie,
- wypłukuje drobne zanieczyszczenia.
To rozwiązanie znacząco wydłuża żywotność uszczelnienia przy pracy w trudnych warunkach budowlanych.
Oil Lifter – mały element, duża różnica
W wielu pompach problem pojawia się podczas pracy przy niskim poziomie wody.
Silnik nie jest odpowiednio chłodzony. Górne uszczelnienie zaczyna pracować w niekorzystnych warunkach smarowania.
Tsurumi rozwiązało ten problem przez system Oil Lifter.
To niewielki podnośnik oleju wykorzystujący różnicę ciśnień do ciągłego smarowania uszczelnienia nawet przy bardzo małej ilości oleju.
W praktyce oznacza to:
- stabilniejsze chłodzenie,
- mniejsze zużycie uszczelnienia,
- większą odporność na pracę na sucho,
- dłuższą żywotność pompy.
Brzmi niepozornie. W rzeczywistości to jedna z rzeczy, które odróżniają profesjonalny sprzęt od budżetowych konstrukcji.
Odporność na pracę na sucho
Przy odwadnianiu do niskiego poziomu wody pompa bardzo często pracuje częściowo bez zanurzenia.
Dla wielu urządzeń to zabójstwo.
Silnik traci chłodzenie, temperatura gwałtownie rośnie i dochodzi do uszkodzenia uzwojeń lub uszczelnienia.
W profesjonalnych konstrukcjach przewiduje się takie warunki pracy już na etapie projektu.
Dlatego pompa do niskiego poziomu wody musi mieć:
- odpowiednie chłodzenie silnika,
- zabezpieczenia termiczne,
- wysokiej jakości uszczelnienia,
- materiały odporne na temperaturę.
To szczególnie ważne przy długotrwałym osuszaniu piwnic i garaży podziemnych.
Case study – odwadnianie gładkich powierzchni
Największą przewagę pomp typu puddle sucker widać tam, gdzie podłoże jest praktycznie płaskie.
Przykład?
Płyta denna garażu podziemnego po intensywnych opadach.
Klasyczna pompa zostawia warstwę wody wymagającą ręcznego usuwania.
Pompa płaska odsysa praktycznie wszystko.
Podobnie wygląda sytuacja przy:
- dachach płaskich,
- tarasach technologicznych,
- posadzkach przemysłowych,
- szybach instalacyjnych,
- kanałach technicznych.
Przy dużych powierzchniach różnica kilku milimetrów oznacza realną oszczędność czasu.
Tsurumi LSC2.75S – sprzęt do pracy, nie do katalogu
W segmencie profesjonalnych pomp płaskiego ssania jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli pozostaje Tsurumi LSC2.75S.
To konstrukcja projektowana właśnie pod odwadnianie „do zera”.
Wzorcowym przykładem takiej konstrukcji jest japońska Pompa zatapialna Tsurumi LSC2.75S – sprawdź specyfikację, która potrafi odessać wodę do poziomu 1 mm.
W praktyce oznacza to możliwość pracy tam, gdzie standardowa pompa budowlana po prostu zostawia wodę na posadzce.
Nic dziwnego, że frazy takie jak:
- Tsurumi LSC2.75S opinie,
- pompa do niskiego poziomu wody,
- odwadnianie piwnic,
- pompy profesjonalne Tsurumi
regularnie pojawiają się wśród wykonawców zajmujących się odwodnieniami technicznymi.
Bo w tej klasie sprzętu nie chodzi o samą wydajność. Chodzi o to, ile wody zostanie po zakończeniu pracy.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.